środa, 6 lipca 2016

Co zrobić z resztek po remoncie?

Spaceruję sobie ulicami mojego miasta i co widzę? Wszędzie remonty. Tu kontener na gruz, tam wóz z napisem "Przeprowadzki". Z otwartych na oścież okien czuć zapach farby, słychać stukanie, wiercenie i szlifowanie. A kiedy remont się kończy, przychodzi czas na porządki i tu pojawia się pytanie: co zrobić z resztkami, które zostały po remoncie? Kawałek wykładziny, kilka kafelków, resztka farby do ścian i dylemat na miarę szekspirowskiego bohatera: wyrzucać czy nie wyrzucać? Otóż nie wyrzucać! Nie, nie, nie! Wszak zawsze mogą się przydać. Do czego? Zobaczcie sami.




Farba do ścian idealnie nada się do pomalowania zwykłych kartonowych pudeł i stworzenia z nich pasujących do wnętrza pudeł do przechowywania. Ja tak właśnie zrobiłam. Pudła w zielone paski, w których dotąd trzymałam różne rzeczy, po zmianie wystroju wnętrza, przestały do niego pasować. W sklepach nie mogłam też znaleźć odpowiednich - i stylowo, i gabarytowo. Gdy zniechęcona wróciłam z kolejnej wyprawy, postanowiłam, że pudła zrobię sobie sama. I to była bardzo dobra decyzja:) Pudła pomalowałam tą samą farbą, której użyłam do malowania ścian. Pomalowanie ozdobiłam techniką decupage (serwetka z biało-czarne paski) i czarną folią samoprzylepną, z której wycięłam wąsy i gwiazdki. Przed malowaniem trochę bałam się, że farba rozmiękczy karton i tyle będzie z całej zabawy. Okazało się jednak, że pudło nie straciło kształtu, a wręcz po malowaniu karton stał się sztywniejszy. Same zalety:)

Tak kartony wyglądały przed malowaniem i w trakcie:


A tak po malowaniu:


Wykładzinę pcv również można wykorzystać.



Idealnie nada się na podkładki pod naczynia (instrukcja wykonania tu)
 
Wykładziną można też okleić półkę i uzyskać taki efekt:


 Kafle natomiast można wykorzystać kładąc je na parapet:


Kaflami można też obłożyć blat szafki. Poniżej w dwóch wersjach kolorystycznych:

 





















A Wy, macie jakieś swoje patenty na wykorzystanie resztek po remoncie? Jeśli tak - podzielcie się.
Pozdrawiam Justyna:)


W ten blog wkładam dużo pracy serca i zaangażowania, dlatego cieszę się, że tu jesteś:) Wpadaj jak najczęściej:) 

Raczkuję dopiero w mediach społecznościowych i potrzebuję w tym wsparcia. Będzie mi miło jeśli mi go udzielisz. Możesz to zrobić:

- lubiąc mój fanpage na Facebooku
 

- zostawiając swój komentarz na blogu
 

- udostępniając interesujące Cię treści innym
 

- subskrybując mój kanał na YouTube - pisząc do mnie - tak po prostu:)
 


Z góry dziękuję:) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz