wtorek, 25 kwietnia 2017

Pomysł na żarówkę czyli lampa z kosza DIY

Najpierw była żarówka. Spodobała mi się to kupiłam. Wróciłam do domu i okazało się, że nie pasuje do żadnej z wiszących lamp. To znaczy - żadna z lamp, nie była w stanie odpowiednio wyeksponować żarówki. We wszystkich żarówka ginęła gdzieś pod kloszem. Wyjście z sytuacji było jedno - należało zrobić lampę. Pomysł na lampę przyszedł mi do głowy w szwedzkiej sieciówce, gdzie dostrzegłam biało-czarny kabel z oprawką. W sam raz do mojej żarówki - pomyślałam i zaraz przypomniałam sobie, że w domu mam kupiony jakiś czas temu w tym samym sklepie zestaw trzech koszy, a w tym projekcie przyda się najmniejszy z nich. I tak po nitce do kłębka...



Wróciłam do domu i zaczęłam działać.

Przygotowałam kabel z oprawką i koszyczek.


Do dna koszyczka przyłożyłam oprawkę i odrysowałam od niej koło.


Koło wycięłam, a oprawkę umocowałam w wyciętym otworze.




Teraz takie samo koło odrysowałam i wycięłam w pokrywie koszyczka.



Żarówkę przełożyłam przez otwór pokrywki, po czym wkręciłam ją do oprawki.




Lampa gotowa - wystarczyło skrócić przewód i można było wieszać.


A nie jednak jeszcze nie można było wieszać. Pomyślałam, że skoro lampa ma wisieć w sypialni, a ja mam tam uchyty ze sznurka przy szafach, to lampa też dostanie pasujący sznurowy detal.


Lampa sobie wisi i wygląda tak:)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz