środa, 8 sierpnia 2018

New York, New York czyli matka, która nigdy nie śpi...


Gdy byłam w ciąży słuchałam sporo muzyki, co by od małego właściwie kształtować gust muzyczny swojej córki;) i także dlatego, że naczytałam się w różnych źródłach, iż muzyka dobrze wpływa na rozwój płodu. Na pewnym etapie ciąży doskonale już rozpoznawałam jakie kawałki podobają się mojej córce, a jakie nie. Kopniakami, podskokami i delikatnym kołysaniem dawała mi znać czego lubi słuchać.