poniedziałek, 11 lutego 2019

Nieoczywiste rozwiązania czyli co można zrobić z tapetą



Zawsze szukałam w życiu nieoczywistych rozwiązań i tak mi zostało do teraz. Jeśli czytacie mnie regularnie wiecie doskonale, że uwielbiam wykorzystywać różne rzeczy niezgodnie z przeznaczeniem. Nadawać im nowe funkcje i całkiem nowe życie. Takie na przykład tapety... Kto powiedział, że tapety służą wyłącznie do wykładania nimi ścian? Jasne, można wytapetować ścianę albo dwie, albo pół ściany albo cały pokój, ale można też… Zresztą przeczytacie sami…

wtorek, 13 listopada 2018

W domu z dzieckiem czyli jak poradzić sobie ze zmęczeniem przy niemowlaku



Przez całą ciążę szykowałam się na krew, pot i łzy, bo żadna z moich dzieciatych koleżanek nie lukrowała macierzyństwa. Wszystkie jednym głosem mówiły: zmęczenie jest ogromne! Teoretycznie więc wiedziałam, co mnie czeka, gdy zostanę mamą. Nie wiedziałam jednak, że na tego rodzaju zmęczenie, które dopada człowieka wraz z pojawianiem się w jego życiu dziecka, nie da się przygotować. Nie wiedziałam również, ani nawet nie przewidywałam, że rozmiar tego zmęczenia nie raz mnie pokona, choć wcale nie należę do mięczaków. Dość szybko zorientowałam się, że przy dziecku zmęczenia nie da się uniknąć, nie da się go wyeliminować, trzeba nauczyć się z nim żyć i jakoś sobie z nim poradzić. Oto moje sposoby na zmęczenie przy niemowlaku.

niedziela, 28 października 2018

Prześcieradło do kosza Mojżesza/pokrowiec na materac do gondoli DIY


Nie wiem czy ciąży nade mną jakaś klątwa czy co, ale ilekroć chcę sobie ułatwić życie i coś po prostu kupić - najzwyczajniej na świecie kupić, kupić jak człowiek w sklepie, kupić jak każdego dnia kupują tysiące i miliony konsumentów... tak kupić tego nie mogę. Nie wiem dlaczego nigdy, zaprawdę powiadam Wam NIGDY, nie znajduję na rynku tego czego akurat potrzebuję.
Nie inaczej było z prześcieradłem na materacyk do kosza Mojżesza...

sobota, 20 października 2018

Trening na który masz czas czyli jak wrócić do formy po ciąży


W ciąży zastanawiałam się jak to będzie z moim powrotem do formy po urodzeniu dziecka. Nie żebym w ciąży odpuściła sobie aktywność fizyczną, wprost przeciwnie ćwiczyłam do ostatnich dni przed porodem ale… miałam na to czas i możliwości. A po urodzeniu dziecka…Na pewno nie będę mogła pozwolić sobie na systematyczny trening – myślałam. Och, jakże się myliłam! Nie wiedziałam jeszcze wtedy, ani nawet nie przeczuwałam, że nie tylko znajduję czas na solidny trening, ale ćwiczyć będę pod okiem trenera personalnego.