środa, 8 sierpnia 2018

New York, New York czyli matka, która nigdy nie śpi...


Gdy byłam w ciąży słuchałam sporo muzyki, co by od małego właściwie kształtować gust muzyczny swojej córki;) i także dlatego, że naczytałam się w różnych źródłach, iż muzyka dobrze wpływa na rozwój płodu. Na pewnym etapie ciąży doskonale już rozpoznawałam jakie kawałki podobają się mojej córce, a jakie nie. Kopniakami, podskokami i delikatnym kołysaniem dawała mi znać czego lubi słuchać.

piątek, 27 lipca 2018

Girlanda z chorągiewek bez szycia DIY


Jest wiele postów na blogach z instrukcjami na temat tego jak uszyć girlandę z chorągiewek. Ale czy jest gdzieś post o tym, jak uszyć girlandę bez szycia? Nie, nie ma. Bo to mój autorski projekt. Jestem pierwsza i jedyna, która przychodzi do Was z taką instrukcją:) Czytajcie i korzystajcie:)

czwartek, 12 lipca 2018

Zmiany na blogu i w życiu



Są ludzie, którzy informacją o ciąży dzielą się z szerokim gronem odbiorców i tacy, którzy o tym fakcie informują tylko najbliższych. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy. Dla mnie czas ciąży był na tyle prywatny, osobisty, intymny wręcz, że chciałam przeżyć go w atmosferze prywatności właśnie. Okres ciąży, od początku do końca bardzo zresztą dla mnie pomyślny i szczęśliwy, dobiegł końca i niedawno powitałam na świecie swoją córeczkę. I odtąd wszystko się zmieniło...   

czwartek, 14 czerwca 2018

To nie takie trudne czyli jak zrobić szafkę do łazienki

Nie, to naprawdę nie jest tak, że ja wszystko muszę robić sama. Część rzeczy, które robię naprawdę chętnie bym kupiła. Gdybym mogła… Problem w tym, że nie mogę. Nie mogłam na przykład absolutnie nigdzie kupić wiszącej szafki łazienkowej o interesujących mnie wymiarach.


niedziela, 10 czerwca 2018

Co zrobić z resztek po remoncie cz.3

Mam taką pewną przypadłość, a mianowicie… nie wierzę. Nie wierzę, gdy ktoś mi mówi, że coś jest tak i tak. Sama muszę sprawdzić czy aby na pewno. Muszę podjąć to ryzyko i się przekonać.  Kiedy więc producent farby pisze na opakowaniu, że farbę trzeba zużyć w ciągu dziesięciu dni od otwarcia opakowania to… - zgadnijcie co;)? Nie wierzę…

piątek, 1 czerwca 2018

Pochwała prostoty czyli czarna wanna DIY




Mówi się, że najprostsze rozwiązania są najlepsze i hm…, no cóż… ja się z tym zgadzam. Ale droga do tej prawdy często bywa u mnie wyboista, bo zanim postawię na najprostsze rozwiązanie często najpierw wybieram to, które z pozoru wydaje się najprostsze, a w rzeczywistości okazuje się najtrudniejsze. Tak właśnie było z czarną wanną w naszej remontowanej łazience.